Dog’s Head Predator 2019

Zastanówmy się co jest synonimem ideału dla kolarza szosowego... W sumie to nie trzeba długo myśleć, będą to idealnie gładkie asfalty i szybka trasa, po której po rozkręceniu naszych karbonowych rumaków słychać tylko genialny szum szytek i głęboki oddech kolarza.

fot. Oktawian Biniek
Oczywiście są różne odstępstwa, niektórym na przykład serce zaczyna mocniej bić na myśl o bruku, jeszcze innym o szutrach, ale umówmy się - to są małe zboczenia ;) Każdy z nas docenia idealny asfalt bez dziur.
Takie właśnie warunki na trasie oferuje nam najbliższy wyścig z cyklu Via Dolny Śląsk - Dogs Head Predator, który po sukcesie w 2018 roku, wraca ze zmienioną trasą. Wraca już za chwilę, bo 19 maja.
Ekipa Road-Racing.pl w ubiegłym roku postanowiła zmienić swoją coroczną ustawkę w legalny wyścig szosowy z prawdziwego zdarzenia, fajna trasa, doborowa obsada, niespotykane w amatorce nagrody i ogólna otoczka, spowodowały, że każdy kto pojawił się w Gromadce ma same pozytywne wspomnienia i na pytanie czy warto przyjechać można usłyszeć tylko jedno zdanie - nawet nie myśl, tylko zjawiaj się na starcie, a nie pożałujesz ;)


Skąd taka dziwna nazwa imprezy zapytacie ?
Pierwotnie trasa wyścigu obejmowała również pętlę w północnej części gminy Gromadka, rysująca na mapie kształt głowy psa, stąd nazwa Dog's Head. Predator to gamingowa seria komputerów marki Acer, która jest sponsorem Road-Racing.pl jak również jednym z głównych sponsorów całego cyklu Via Dolny Śląsk i ufundowała komputery Predator dla najlepszych kolarzy klasyfikacji generalnej.

Jeśli chodzi o lokalizację to gmina Gromadka położona jest doskonale, dosłownie rzut beretem od autostrady A4 nie stwarza większych problemów z dojazdem z różnych zakątków naszego kraju.


Kilka słów trzeba poświęcić jednak trasie. O idealnych asfaltach już pisałem, więc o swoje karbonowe cacka martwic się nie musicie. Ukształtowanie terenu okolicy jest jakie jest, więc na góry nie ma tu co liczyć, dla jednych będzie to informacja dobra, dla innych trochę gorsza. Cała runda jednak nie jest płaska jak stół, a raczej interwałowa, kręta i zalesiona, co kusi do podejmowania śmiałych akcji.
Wyścig startuje w miejscowości Gromadka, pierwsze ponad 2 kilometry to łagodny podjazd około 2-3 %  z jednym krótkim zjazdem po drodze. Na szczycie tej hopki jedziemy  w prawo w kierunku Różyńca, gdzie mamy zjazd, który kończy wjazd na kilometrowy podjazd. W miejscowości Krzyżowa jedziemy w prawo i wjeżdżamy  w malowniczy odcinek drogi idący  w lesie na pofalowanej trasie, na którego końcu mamy zakręt 90 stopni w lewo i za chwile wjeżdżamy do miejscowości Gromadka. Tam czekają kolejne dwa ostre zakręty w prawo i po 250 metrach lekko wznoszącej się drogi jesteśmy na mecie.

Do wyboru mamy aż trzy dystanse, więc każdy znajdzie coś dla siebie:
Challenge –  1 x 18,0 km = 18,0km
Fun –  2 x 18,0 km = 36,0 km
Pro – 6 x 18,0 km = 108,0 km

fot. Mariusz Ryż
Z doświadczenia wiem, że najlepsze wyścigi organizują ludzie pozytywnie zakręceni na punkcie dwóch kółek, którzy podchodzą do tematu z wielką pasją i tak jest właśnie w tym przypadku - Bartosz Kasprzyk, wspierany przez ekipę Road-racing.pl, nie robi tego dla zysku i miliona monet w portfelu, a właśnie po to, abyśmy my kolarze amatorzy, świetnie się bawili i rywalizowali w duchu fair play na fajnej, dynamicznej rundzie.

Z tego tez powodu, pomimo iż trasa nie jest za bardzo pode mnie, stawię się na starcie i z bananem na mojej skromnej facjacie będę walczył z innymi zapaleńcami kolarstwa - mam nadzieję, że również z Tobą, a zapisać możesz się tutaj.

Na koniec, na zachętę, możecie obejrzeć sobie jeszcze film z ubiegłorocznej edycji i do zobaczenia na starcie :)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza