Rajcza Tour

Już niedługo, bo w weekend 4-5.06.2016, po raz kolejny będzie można skosztować góralskiej, kolarskiej gościnności w Rajczy. W samym sercu Beskidu Żywieckiego, gdzie szosa raczej wiedzie w górę lub w dół i gdzie pogoda potrafi nieźle zaskoczyć - będzie można zmierzyć się z własnymi słabościami oraz z rywalami.


Już w ubiegłym roku organizator pokazał, że trasa w Rajczy uległa znacznej modyfikacji i stała się typowo górska, jako że taki krok bardzo przypadł do gustu zawodnikom, w tym roku nie będzie zmian w tej materii.
Dzięki temu, po starcie w Rajczy i pierwszej selekcji na Przełęczy Glinka pojedziemy malowniczą trasą przez Nieledwię, Laliki, Ochodzitą, Zapasieki, Myto, Skalite, Vrescovkę, Sól, Rajczę, by ponownie wspiąć się na Przełęcz Glinkę, gdzie ulokowana będzie linia mety.


Rajcza raczej kojarzyła się z terminem wrześniowym i tradycyjnym zamknięciem sezonu pod szyldem Road Maraton. Tym razem organizator postanowił odwrócić kalendarz do góry nogami i zamiast jesiennej aury, skosztujemy tej bardziej wiosenno-letniej (taką mam nadzieję).

Kolejną nowością jest wydłużenie imprezy o czasówkę typu uphill w niedzielę. Wszyscy zastanawiali się, jaka będzie jej trasa, który podjazd wybiorą organizatorzy. Nikt się jednak nie spodziewał takiej informacji... Czasówka odbędzie się bowiem na jednym z najtrudniejszych podjazdów tamtego regionu, osławionego wręcz legendami Koczego Zamku przez Kamesznicę. To właśnie tutaj nie jeden zawodnik prowadził rower podczas upalnych Pętli Beskidzkich zostawiając ślady swoich bloków na asfalcie. Nie jeden tutaj wręcz "umierał", przeklinając w głos i walcząc z bezlitosną grawitacją.

Oby pogoda była łaskawsza niż rok temu ;)
Jeśli więc jeszcze nie masz planów na weekend 4-5.06.2016 to serdecznie zapraszam do Rajczy na kolejne kolarskie święto dla amatorów.
Szczegóły jak zwykle na stronie organizatora.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza